Robot na scenie, AI w tle – jak nowe technologie zmieniają koncerty
Technologie 07.12.2025

Roboty na scenie, awatary wirtualnych gwiazd i sztuczna inteligencja w tle koncertów – brzmi jak science fiction? Rzeczywistość pokazuje, że to się już dzieje. Coraz częściej muzycy sięgają po futurystyczne technologie, aby zachwycić fanów nowym rodzajem widowiska. Od robotycznego sobowtóra rapera Maty na polskiej scenie po cyfrowe awatary legendarnych zespołów na światowych arenach – koncerty przyszłości łączą muzykę z innowacjami technologicznymi na niespotykaną dotąd skalę. W tle nieustannie pracuje sztuczna inteligencja (AI), wpływając na oprawę wizualną, brzmienie i interakcję z publicznością. Przyjrzyjmy się, jak te trendy zmieniają oblicze występów na żywo.
Futurystyczna trasa Maty – robot zamiast rapera
Podczas gali Fryderyków 2025 publiczność była świadkiem bezprecedensowego wydarzenia. Gdy zabrzmiał przebój Lloret de Mar – zamiast Maty na scenie pojawił się humanoidalny robot nazwany „Mata 2040”, ubrany w bluzę z pseudonimem artysty. Maszyna wykonała utwór z zaskakującą precyzją i dynamiką, a towarzyszyli jej tancerze i efekty specjalne. Była to pierwsza taka prezentacja w historii polskich Fryderyków – nowatorski występ wywołał lawinę komentarzy i na długo pozostanie w pamięci fanów. Choć sam Mata nie zdobył tamtego wieczoru statuetki za singiel roku, wszyscy mówili właśnie o jego „robotycznym” występie.
Ten zaskakujący pokaz okazał się zapowiedzią większego projektu. Raper wyruszył w trasę koncertową pod hasłem #MATA2040 TOUR, która obejmuje sześć największych miast w Polsce. Jak wskazuje nazwa, motywem przewodnim jest skok w przyszłość, a symbolem nowatorskiej oprawy ma być właśnie robotyczny sobowtór artysty zrealizowany z udziałem agencji VML. Operatorem wspierającym #MATA2040 TOUR został Plus, który zapewni na koncertach strefę Wi-Fi dla publiczności oraz zorganizuje transmisje na żywo wybranych fragmentów występów na kanale Twitch artysty. Dzięki temu fani nie tylko na widowni, ale i przed ekranami, będą mogli w czasie rzeczywistym uczestniczyć w wydarzeniu. Takie połączenie fizycznego show z cyfrową relacją to namiastka hybrydowych koncertów przyszłości, gdzie granica między widzem na sali a online zaczyna się zacierać.
Wirtualne gwiazdy – od ABBY po hologramy idoli
Roboty to jednak nie jedyny przejaw nowoczesnej technologii na scenie. Równolegle rozwija się trend wirtualnych koncertów z udziałem cyfrowych awatarów artystów, które potrafią odtworzyć magię występu na żywo bez fizycznej obecności wykonawcy.
-
Najgłośniejszym przykładem jest projekt ABBA Voyage. W show tym na scenie pojawiają się wirtualne awatary nazywane „ABBAtarami”, przedstawiające członków zespołu tak, jak wyglądali w 1979 roku. Cyfrowa ABBA śpiewa oryginalnymi głosami (wykorzystano oryginalne nagrania wokalne), a towarzyszy jej dziesięcioosobowy żywy zespół instrumentalistów, co tworzy niesamowite połączenie starego z nowym. Rezultat zachwyca widzów i krytyków. Wirtualni członkowie ABBA wyglądają i poruszają się zadziwiająco realistycznie, a cały koncert rozmywa granicę między światem fizycznym a cyfrowym. Co ciekawe, cyfrowe odpowiedniki muzyków nie tylko odtwarzają piosenki – potrafią nawet „rozmawiać” z publicznością między utworami.
-
Wiele mówi się również o hologramowych trasach wielkich nieobecnych: Whitney Houston, Roy Orbison, Maria Callas – to tylko kilka nazwisk artystów, którzy po śmierci „powrócili” na scenę pod postacią trójwymiarowych projekcji. Najnowszy projekt poświęcony Whitney Houston sięga dodatkowo po narzędzia AI: w ramach widowiska „The Voice of Whitney – A Symphonic Celebration” wykorzystano sztuczną inteligencję do wydzielenia czystych partii wokalnych z jej nagrań, które następnie brzmią podczas koncertu z akompaniamentem orkiestry symfonicznej.
-
Wirtualne koncerty to także domena gier wideo i Metaverse. Pandemia COVID-19 przyspieszyła rozwój tej formy rozrywki, gdyż artyści szukali sposobu dotarcia do fanów mimo odwołanych tras. W kwietniu 2020 roku raper Travis Scott zapisał się w historii, organizując show wewnątrz gry Fortnite. Wirtualny koncert przyciągnął jednocześnie 12,3 miliona widzów na całym świecie, którzy zalogowali się do gry, aby uczestniczyć w interaktywnym wydarzeniu – ustanowiło to absolutny rekord frekwencji na jednej imprezie online.
AI w służbie show – obraz, dźwięk i interakcja
Równie rewolucyjne zmiany dokonują się za kulisami.
-
Dzisiejsze oprogramowanie AI potrafi uczyć się na podstawie setek koncertów i automatycznie optymalizować nagłośnienie podczas występu. Algorytmy są w stanie w ułamku sekundy skorygować poziomy głośności, zbalansować instrumenty i wokale czy dobrać efekty, tak aby każdy dźwięk w nawet największej hali był czysty i dobrze słyszalny. AI może także na bieżąco wykrywać i tłumić niepożądane zakłócenia (sprzężenia, szumy) szybciej, niż zareagowałby człowiek. To dokładnie ta sama technologia, z której korzystasz w swoim smartfonie! Dziś telefon z AI to narzędzie codziennej pracy i rozrywki!
-
Drugim obszarem, gdzie sztuczna inteligencja robi furorę, jest oprawa wizualna koncertów. Tradycyjne ekrany LED i laserowe światła, wzbogacane przez generatywne algorytmy, potrafią tworzyć niepowtarzalne obrazy w czasie rzeczywistym. AI może analizować tempo i nastrój granej piosenki i na tej podstawie wygenerować dynamiczne projekcje, animacje lub nawet hologramy idealnie zsynchronizowane z muzyką. Maszyny uczą się estetyki na podstawie tysięcy grafik i nagrań – dzięki czemu są w stanie tworzyć zapierające dech w piersiach efekty, które jeszcze niedawno wymagałyby pracy całego sztabu grafików. Rezultat? Jeszcze bardziej immersyjne i niezapomniane widowisko dla widza.
-
Trzecim filarem rewolucji jest interakcja z fanami. Dzięki technologii koncert przestał być jednostronnym widowiskiem, a stał się dialogiem z publicznością. Przykładem są innowacje z Japonii: Hatsune Miku, wirtualna piosenkarka występująca jako hologram anime, gromadzi tysiące fanów na swoich koncertach.
Już teraz trwają prace nad AI, która potrafi generować muzykę reagującą na aplauz czy gesty publiczności, a nawet proponować minigry i wyzwania w trakcie koncertu, zachęcające widzów do wspólnej zabawy.
Technologiczna scena potrzebuje łączności
Bez szybkiego internetu, wydajnych sieci komórkowych i potężnej infrastruktury informatycznej, futurystyczne koncerty nie mają racji bytu. Setki kamer rejestrujących show dla potrzeb rozszerzonej rzeczywistości, generowanie grafiki 3D w chmurze, interakcje tysięcy smartfonów publiczności z aplikacją koncertową – to wszystko wymaga stabilnego i szybkiego połączenia. Sieci 5G oraz nowoczesne systemy Wi-Fi stają się nieodłącznym partnerem branży muzycznej.
To również pole do popisu dla rozwiązań VR/AR – wyobraźmy sobie widza w domu, który zakłada gogle VR i transmisja dzięki 5G przenosi go w samo centrum wydarzeń, pozwalając rozglądać się po scenie. Takie inicjatywy już się pojawiają i zapewne będą rozwijane wraz z rozbudową sieci nowej generacji.
Nowa era koncertów – co dalej?
Jesteśmy świadkami narodzin nowej ery koncertów. Ery, w której show muzyczne staje się multidyscyplinarnym doświadczeniem – z udziałem robotyki, grafiki komputerowej, sztucznej inteligencji i superszybkich sieci. Co ważne, technologia nie zastępuje muzyki ani emocji – raczej pomnaża możliwości kreacyjne, dając twórcom nowe narzędzia ekspresji, a publiczności nowe sposoby doświadczania ulubionej sztuki.
Oczywiście, rodzi to też pytania i wyzwania. Gdzie leży granica między koncertem a spektaklem multimedialnym? Czy za kilkanaście lat gwiazdy w ogóle będą pojawiać się osobiście na scenie, czy wyślą jedynie swoje awatary? Czy AI zacznie komponować utwory na bieżąco w trakcie show, a może nawet zastąpi muzyków w niektórych aspektach tworzenia dźwięku? Niektórzy obawiają się dehumanizacji sztuki – inni przeciwnie, widzą w tym szansę na nowe, niesamowite doznania, które dotąd były nieosiągalne. Jedno jest pewne: pociąg z technologią już ruszył i nie sposób go zatrzymać. Muzyka zawsze korzystała z postępu – od elektrycznych instrumentów, przez syntezatory, po teledyski. Teraz nadszedł czas, aby scena koncertowa stała się poligonem dla robotów, AI i cyfrowych awatarów. Jeśli te innowacje będą stosowane z wyczuciem i w poszanowaniu dla artystycznej wizji, mogą wznieść koncerty na poziom, o jakim wcześniej nie śniliśmy.
Przyszłość koncertów będzie należeć zarówno do charyzmatycznych ludzi, jak i do ich zdigitalizowanych lub zrobotyzowanych alter ego. I kto wie, czy kiedyś powiedzenie show must go on nie nabierze zupełnie nowego znaczenia, gdy show będzie mogło trwać wiecznie – dzięki pamięci komputerów i wyobraźni sztucznej inteligencji.
FAQ – Najczęściej zadawane pytania o koncerty przyszłości
Czy AI już teraz komponuje muzykę koncertową?
Tak, AI może wspomagać komponowanie, generować beaty lub dźwięki na żywo. Wciąż jednak rola człowieka (artysty, producenta) jest kluczowa przy decyzjach artystycznych.
Jak powstają hologramy zmarłych artystów?
Z pomocą archiwalnych nagrań audio i materiałów wideo tworzony jest cyfrowy model artysty. Następnie, za pomocą technik CGI i projekcji, hologram może „wystąpić” z towarzyszeniem muzyków na żywo.
Co to są ABBAtary z projektu ABBA Voyage?
ABBAtary to cyfrowe awatary członków zespołu ABBA, które wyglądają jak postacie z 1979 roku. Dzięki technologii motion capture i CGI występują na scenie w formie realistycznych projekcji.
Dlaczego potrzebne jest Wi-Fi i 5G na koncertach?
Nowoczesne show korzysta z internetu – do transmisji live, współpracy z aplikacjami, synchronizacji efektów czy umożliwienia fanom dzielenia się relacjami. Stabilna łączność to dziś nieodłączny element koncertowego zaplecza.
_1.webp)



